|
Dziennik wodzireja
|
|
Wpisał: Tau
|
|
09.09.2007. |
|
Wczoraj na Vampiriadzie miałem okazję przeżyć muzyczny battle z Chesnakov'em.. Zabawa polega na puszczaniu kolejnych utworów na zmianę i próbie dopasowania sie do tego co akurat zarządził "przeciwnik"..
Prawdę mówiąc nie byłem za bardzo przekonany do tej formy prowadzenia imprezy.. efekty bardzo miło mnie zadziwiły.. okazało się, że z Chesnakov'em świetnie się dogadujemy i myślę że nieźle uzupełniamy muzycznie.. a cała "zabawa" okazała się bardzo przyjemna..
Myślę, że nie był to nasz ostatni DJ'ski ping-pong.. czas pokaże.. :)
|
|
|
Dziennik
|
|
Wpisał: Tau
|
|
03.09.2007. |
|
Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego Twoje życie wygląda tak a nie inaczej?
Dlaczego nie dokonałeś żywota gdzieś na dworcu centralnym chwile po tym jak to co wstrzyknąłeś sobie w żyłę okazało się nie być heroiną a po prostu brudną wodą.. ile wyborów zbliżyło Cię do takiego stanów a ile oddaliło? i dlaczego?
Osobiście nie wierzę w Boga jako istotę inteligentną, mądrego starca z siwą brodą czy cokolwiek innego na swój sposób świadomego.. obejrzenie tego krótkiego filmu zmusiło mnie jednak do refleksji nad życiem:
...nie.. nie.. nie wyobraziłem sobie Boga jako DJ biegającego po świecie ze sprzętem itp.. chodzi mi raczej o muzykę.. o kształtowanie świata konkretnego człowieka (mam na myśli życie jednostki a nie wpływ masowy) przez muzykę i wszystko co z nią związane.. bo to przecież główny czynnik kształtujący subkultury, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na życie młodych ludzi.. a następstwa ich dorosłego życia często są skutkami wyborów w młodości..
Mieszkam w Warszawie na Starej Pradze.. Codziennie oglądam cały przekrój ludzi.. o niektórych wiem co nieco.. obserwuję też siebie i to jak się zmieniam pod wpływem różnych nurtów muzycznych.
Zazwyczaj nie ulegam wpływowi subkultury powiązanej z tym czego słucham, chodź po części chodząc na imprezy nie zawsze jest możliwe uniknięcie wszelkich wpływów.. Staram się żyć, ubierać itp jak mi jest wygodnie.. A moje zainteresowania muzyczne są wynikiem moich upodobań i poszukiwań..
Wracając do sedna.. zauważyłem że zaangażowanie w pewne rzeczy zmienia nastawienie do świata na tyle, że może uchronić od błędów.. błędów które kiedyś popełniałem.. ale im bardziej się zagłębiam w pasję tym mniej kuszą mnie rzeczy które pchają w stronę której wolałbym uniknąć..
Dla mnie Bóg jest DJ'em bo muzyka jest czynnikiem w bardzo dużym stopniu prowadzącym moje życie..
|
|
|
Inne
|
|
Wpisał: Tau
|
|
20.08.2007. |
|
Zdarza się, że czekamy na chwilę która nie wiemy kiedy nadejdzie.. mamy tylko nadzieję, że nie będzie się odwlekać w nieskończoność.. mój czas oczekiwania na nieokreślony termin właśnie dobiegł końca.. nie.. nie stało się to na co czekam.. jeszcze nie.. jednak dziś już znam konkretną datę i wiem ile oczekiwania przede mną.. jakoś to do mnie nie dociera.. długo czekałem nie wiedząc kiedy..
Myślę, że tym bardziej będzie mnie cieszyła chwila kiedy oczekiwanie ostatecznie dobiegnie końca..
...zawsze na coś czekamy.. zmienia się tylko czas i cel..
|
|
|
Dziennik wodzireja
|
|
Wpisał: Tau
|
|
11.08.2007. |
Wczoraj wraz z tonidem, Chesnakowem i Mr. Empathem miałem przyjemność zagrać jedną z pierwszych imprez w nowym klubie - Depozyt 44. Miejsce położone jest w kapitalnej lokalizacji - Na przeciwko szpitala na Solcu przy samym moście Poniatowskiego. Przestronne pomieszczenia doskonale nadające się do organizacji imprez. Jest i przestronny, nieźle wyposażony parkiet, jak i miejsce na odpoczynek utytułowane tak, że muzyka nie przeszkadza w swobodnym odpoczynku i rozmowie. Klub cały czas się rozwija, pomimo tego już teraz stanowi bardzo przyjemne miejsce weekendowego relaksu.
Nawet znikoma frekwencja nie odebrała nam przyjemności grania tam.
Depozyt 44 ma być miejscem przeznaczonym pod imprezy alternatywne nie tylko ze sceny dark independent, myślę jednak, że zawsze znajdzie się tam coś ciekawego..
|
|
|
Dziennik
|
|
Wpisał: Tau
|
|
01.08.2007. |
|
Niedawno wróciłem z Bolków, gdzie odbywało się jak co roku na zamku "Castle Party". Przez trzy kolejne dni niewielkie miasto rozbrzmiewało muzyką i pulsowało tym niesamowitym festiwalowym klimatem.
Przejście przez rynek, wejście na zamek i potem koncerty do późnej Nocy.. choć myślę iż to co najlepsze w tym wydarzeniu to ludzie i to co ze sobą niosą.. Każde Castle Party to bardzo specyficzny zbiór ludzi, którzy zawsze tworzą tą wręcz magiczną atmosferę.. Całości dopełniała muzyka płynąca z zamkowej sceny..
|
|
|
Dziennik
|
|
Wpisał: Tau
|
|
05.07.2007. |
|
Ostatnio zaczynam żyć coraz bardziej bezproblemowo.. nie, nie olewczo.. cała sprawa wygląda tak, że nie zawracam sobie głowy tym, że coś nie wyszło, a skutki działania naprawiam na bieżąco.. rezultaty są zaskakujące.. czasem nawet lepsze od spodziewanego przy planowanym działaniu..
Szkoda czasu na podnoszenie planu który się potknął.. lepiej pozwolić mu runąć a w czasie gdy będzie leciał zorganizować już coś nowego.. :) ..
...wiem.. czasem wychodzi dziwnie.. :P
|
|
|
Dziennik wodzireja
|
|
Wpisał: Tau
|
|
04.07.2007. |
|
Po dość długiej przerwie wreszcie powraca "Depeche Mode, The Cure & 80s Party".. Przyznam, że jest to jeden z moich ulubionych wpisów w imprezowym kalendarzu. Czuje jakiś dziwny sentyment do new romantic i muzyki z lat 80'. Dodatkowym plusem jest to, że znów będę mógł zagrać w doborowym towarzystwie jakim będą Jawil i tonid..
Impreza tym razem nie w Tomba Tomba a w No Mercy i nie w czwartek a w sobotę (14.07.07) co myślę, że przynajmniej dla większości jest nieco wygodniejszym terminem..
Nie pozostaje mi nic innego tylko zapraszać i życzyć dobrej zabawy.
|
|
|
Dziennik wodzireja
|
|
Wpisał: Tau
|
|
02.07.2007. |
|
Sobotnie "In Dark We Thrust" pomimo wielu alternatywnych imprez (zarówno gothyckich jak i psy-transowych) wyszło znakomicie.. Co prawda, nie było tłumów (przyszło ok 60 osób) ale atmosfera była znakomita. Praktycznie do samego końca parkiet nie pustoszał.. o 3am bawiło (tańczyło) się kilkanaście osób.. a dla mnie to najważniejsze - widzieć, że ludzie nie żałują podjętej decyzji o wybraniu właśnie tej imprezy.. :D
Negocjujemy właśnie kolejny termin, więc następne "In Dark We Thrust" już niebawem..
|
|
|
|